Wysłany: 2007-11-29, 17:21 silnik elektryczny jednofazowy o mocy 1 KW
wpadłem na fajny pomysł aby silnikiem elektr. o mocy 1kw napędzać pradnicę prądu jednofazowego o mocy 5kw a tą prądnicą zasilać grzałkę elektryczną zamontowaną do pieca centralnego ogrzewania. w ten sposob miałbym tanie ogrzewanie domu. obawiam się tylko że to jest małorealne. czy ktoś może mi doradzić coś w tym temacie?
a nie lepiej od razu podalczyc ta grzalke do wtyczki?
nie da sie wytworzyc 5kW mocy dajac tylko 1kW
no tak,podłączenie grzałki bezpośrednio do sieci jest proste ,ale drogie.
a jakim silnikiem są napędzane agregaty prądotworcze,sprzedawane w sklepach?
wiem że są to silniki spalinowe ale o jakiej mocy?
piecyk elektryczny lub elektryczny olejowy 2kW to max wydatek 200-300 zl
gdzie tu ta drożyzna?
miły jesteś, ale ja mam na myśli ogrzewanie domu o powierzchni 120m kwadr.
ale masz rację to o czym piszę jest nierealne, ja niewydziwiam poprostu szukam alternatywnego zrodla ogrzewania domu.w tej chwili używam pieca na wegiel ,ale tenże jest coraz droższy a gaz to już szkoda gadac. pozdrawiam !
Widzę, że poważnie myślisz o oszczędnościach w ogrzewaniu domu.
Do tej pory jakkolwiekby nie liczyć zawsze mi szacunkowo po prostu licząc ogrzewanie węglem wychodziło taniej, nawet jak inne fachowe literatury prześcigały się w wymienianiu różnych źródeł ciepła.
Po pierwsze pomyśl o stratach, bo tylko tutaj w tej chwili najwięcej zyskasz, najmniejszym kosztem - izolacji zewnętrznej budynku.
wentylacja - możesz poszukać tematu rekuperatory,
z Ogrzewania:
tematy takie jak: pompy ciepła - mają sprawność do około 500%, to znaczy z 1 kW energii elektrycznej zużytej wyciągasz 5 kW energii cieplnej ( to nie perpetuum mobile ).
instalacje solarne - w naszych warunkach można z powodzeniem stosować od marca do października.
Oba rozwiązania są drogie, ale faktycznie energooszczędne.
Ale najważniejszym to zminimalizowanie strat ciepła przez mury i wentylację.
Poczytaj sobie jakiekolwiek branżowe np. murator itp. Prawie zawsze w sezonie jesiennym i zimowym tematy się powtarzają i bardzo dokładnie opisują te rzeczy.
pompy ciepla a "silnikiem elektr. o mocy 1kw napędzać pradnicę prądu jednofazowego o mocy 5kw a tą prądnicą zasilać grzałkę elektryczną zamontowaną do pieca centralnego ogrzewania" to calkowicie co innego
_________________ Administrator portalu Netelektryk.com
Najważniejszy jest profesjonalizm
Miałem takie silne przeczucie, że autor spotkał się gdzieś z informacją taką, że istnieją takie urządzenia, które zasili się 1kW i dadzą ciepła 5kW i że w środku głównym elementem jest właśnie silnik. Dlatego odniosłem się do tematu pomp ciepła.
Nie da się pójść na skróty. Silnik-prądnica-grzałka to przemiany energia elektryczna-energia elektryczna-ciepło i nie przekracza 100% sprawności.
pompy ciepła to dodatkowo przemiany termodynamiczne, a silnik stanowi tylko część układu i nie jest źródłem ciepła, tylko transportu tego ciepła z zewnątrz domu do wewnątrz, trochę odwrotnie niż lodówka. Gdyby mi ktoś 20 lat temu, powiedział, że są takie urządzenia o sprawności 500% to trochę bym się zdziwił, a nawet nie uwierzył, ale teraz są to tak znane urządzenia, że nie dziwią nikogo. A zjawisko przecież jest znane od bardzo dawna i uczymy się tego w podstawówce na fizyce.
sprawnosc nigdy nie moze przekroczyc 100% bo przeczy to logice
a te 500% to hmm... wynika z innej definicji sprawnosci (czy jest to uklad zamkniety czy tez otwarty)
autor tego watku wyraznie napisal ze chce do ogrzewania mieszkania uzywac polaczenia silnika 1kW z pradnica 5kW ktora zasila grzejnik (co to mialoby dac to dalej nie wiem), byc moze myslal ze "jakos uzyska" dodatkowa energie czy tez moc
_________________ Administrator portalu Netelektryk.com
Najważniejszy jest profesjonalizm
Do tej pory jakkolwiekby nie liczyć zawsze mi szacunkowo po prostu licząc ogrzewanie węglem wychodziło taniej, nawet jak inne fachowe literatury prześcigały się w wymienianiu różnych źródeł ciepła.
Bo kolega liczy tylko koszt paliwa. Jeżeli policzymy godziny spędzone przy tym paliwie, koszt istalacji ( a wykonania dla prądu, gazu, węgla mogą być różne), to wcale ten węgiel nie jest taki tani.
gabrielpacyna napisał/a:
tematy takie jak: pompy ciepła - mają sprawność do około 500%, to znaczy z 1 kW energii elektrycznej zużytej wyciągasz 5 kW energii cieplnej ( to nie perpetuum mobile ).
Może kolega tak swoimi słowami opisać zasadę tych 500%. Bo kit sprzedawców już słyszałem.
Dla jasności mam niestety lub stety kocioł węglowy.
No pewnie, że liczę to co najważniejsze i cały czas zużywane. Oczywiście pomijam takie sprawy jak swój czas spędzony przy eksploatacji, bo w ostateczności zawsze to co boli najbardziej to stałe i duże rachunki za prąd. Zresztą jest tyle rozwiązań, że trudno się naprawdę przekonywać, co do rozwiązań, dlatego w pierwszej kolejności zwróciłem uwagę na straty.
Co do pomp ciepła to zasada działania jest oparta na tym, że w układzie w którym jest silnik (pompa?, kompresor?) krąży medium typu propan na przykład. są wymienniki ciepła i ciepło jest odbierane na przykład z gruntu i poprzez wymiennik ciepła doprowadzane do pomieszczenia. Tam są wykorzystywane takie zjawiska jak sprężanie ( temperatura rośnie ), oraz rozprężanie ( temperatura maleje ). Dlatego możliwe jest odbieranie ciepła z gruntu o temperaturze na przykład 5 deg i przy sprężeniu oddawanie do wewnątrz ciepła gdzie jest na przykład 18 deg. Sprawność jest tym większa, im różnica temperatur zewnątrz i wewnątrz jest mniejsza. To są bardzo drogie urządzenia i ich amortyzacja liczona jest na lata. Rzeczywiście sprawność liczona jako energia dostarczona ( elektryczna ) / energii odddanej może wynieść do około 300-500% i nie są to czary-mary ani reklama. Cała instalacja, urządzenie jest drogie i pracochłonne przy montowaniu. Ale skoro autor szukał alternatywnych źródeł energii, podałem. Można poczytać, a niektórzy je nawet montują. Oczywiście jest to układ otwarty ( dodatkowe procenty czerpiemy z energii ciepła zawartego na zewnątrz ). Ja bym raczej nazwał te procenty efektywnością, ale używa się też sprawność, co jest mylące.
Fizyka, Jay Orear, tom1 WNT Warszawa 1990,1998 opisuje i wyjaśnia zasadę działania pomp ciepła w tematach przemian termodynamicznych. Jeśli przy okazji miałbyś do czynienia z kompresorami takimi przemysłowymi, to może zauważysz, że dość poważnym problemem jest ich chłodzenie, jeśli nie najważniejszym.
Przypuszczam, że jeszcze na lata zawsze najtańszym źródłem będą pierwotne tzn. węgiel, ropa, gaz. Chyba, że prąd zaczniemy wytwarzać w elektrowniach atomowych lub innych nie opartych na tych źródłach. Poza tym państwo też jest władne regulować te ceny różnymi podatkami. Pozostają jeszcze instalacje solarne ( można czerpać en. słoneczną bez opodatkowania, tylko nie na długo- w starożytnym Rzymie już obowiązywały prawa wykorzystania słońca do ogrzewania ), to są już popularne i technologicznie opracowane technologie.
No pewnie, że liczę to co najważniejsze i cały czas zużywane. Oczywiście pomijam takie sprawy jak swój czas spędzony przy eksploatacji, bo w ostateczności zawsze to co boli najbardziej to stałe i duże rachunki za prąd. Zresztą jest tyle rozwiązań, że trudno się naprawdę przekonywać, co do rozwiązań, dlatego w pierwszej kolejności zwróciłem uwagę na straty.
Więc, wg mnie (choć mogę się mylić) robisz ten sam błąd co 95% ludzi, którzy przeliczają i wyliczają i odliczają. Jak się policzy łączny koszt, to naprawdę wychodzi co innego.
gabrielpacyna napisał/a:
Dlatego możliwe jest odbieranie ciepła z gruntu o temperaturze na przykład 5 deg i przy sprężeniu oddawanie do wewnątrz ciepła gdzie jest na przykład 18 deg. Sprawność jest tym większa, im różnica temperatur zewnątrz i wewnątrz jest mniejsza.
Czy możesz podać jaka to sprawnośc będzie przy 21C w środku i -10C na zewnątrz?
gabrielpacyna napisał/a:
To są bardzo drogie urządzenia i ich amortyzacja liczona jest na lata. Rzeczywiście sprawność liczona jako energia dostarczona ( elektryczna ) / energii odddanej może wynieść do około 300-500% i nie są to czary-mary ani reklama. Cała instalacja, urządzenie jest drogie i pracochłonne przy montowaniu.
Ale przecież licząc sam nośnik energii lub paliwo jak kto woli, to po instalacji już nie ma żadnych kosztów. Tylko kupony odcinać.
I tu właśnie widać błąd w wyliczeniach. Jak do węgla, gazu, oleju, to przyjmuje się samo paliwo, jak do pomp ciepła, to całą instalację.
gabrielpacyna napisał/a:
Chyba, że prąd zaczniemy wytwarzać w elektrowniach atomowych lub innych nie opartych na tych źródłach.
Paliwo do elektrowni atomowych nie łapię się w powietrzu za pomocą siatki na motyle. Tak samo jak węgiel, trzeba to wykopać.
I znowu kłania się system wyliczeń. Bo to jest tanie, jak nie bierzemy pod uwagę zdobycia paliwa, a później składowania.
Wegiel jest tani (ale tylko dlatego ze jest dotowany) ile to kasy pakuje sie w spolki weglowe corocznie z budzetu panstwa?
Dotowane są nieroby. To są kompanie węglowe. Sama kopalnia przynosi zyski, tylko jak zawsze, tam gdzie jest dobry pieniądz muszą pojawić się nieroby, które wszystko zjedzą i krzyczą że mało.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum