Wszystkim użytkownikom, internautom oraz ludziom związanymi z szeroko pojętą dziedziną elektryki życzę pogodnych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia a w Nowym Roku realizacji celów i pogody ducha.
Wysłany: 2008-04-05, 13:12 Elektrownie wiatrowe w Polsce: wiatr w gwizdek
Polskie rządy nie są specjalnie zainteresowane rozwojem energetyki wiatrowej - oceniają przedstawiciele elektrowni wiatrowych, zapewniając jednocześnie, że w 2020 roku łączna moc farm wiatrowych w Polsce może wynieść ok. 13,6 tys. MW.
W roku 2007 w polskich elektrowniach wiatrowych wyprodukowano ponad 302,6 GWh energii elektrycznej. To znacznie więcej niż w roku 2006, kiedy z wiatru wyprodukowano 245,5 GWh.
Nadal jednak udział energii produkowanej z wiatru w krajowym zużyciu energii jest niemal symboliczny. Według Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej (PSEW) w roku 2006 wyniósł on zaledwie 0,16 proc. (produkcja energii z wiatru była na poziomie 245,5 GWh, a krajowe zużycie wyniosło 149 TWh). Nie ma jeszcze pełnych danych za rok 2007. Wiadomo, że produkcja energii w elektrowniach wzrosła, ale zapewne nie przekroczyła 0,5 procenta krajowego zużycia energii. Patrząc na te dane, widać, że znaczenie elektrowni wiatrowych na polskim rynku energii może tylko rosnąć.
Łączna moc farm wiatrowych w Polsce przyłączonych do sieci o napięciu 110 kV wynosi ok. 270 MW - nie jest to dużo, więc poważnych zagrożeń dla Krajowego Systemu Elektroenergetycznego (KSE) nie ma - ocenia Stefania Kasprzyk, prezes PSE Operator. PSE Operator wydał już jednak warunki przyłączenia dla farm wiatrowych o łącznej mocy 810 MW oraz uzgodnił warunki przyłączenia określone przez operatorów systemów dystrybucyjnych na moc ok. 3189 MW, łącznie jest to 3990 MW - zapewnia prezes Kasprzyk.
W opracowaniu PSEW ?Ocena możliwości rozwoju i potencjału energetyki wiatrowej w Polsce do roku 2020? oceniono, że wielkość mocy łącznej generacji wiatrowej do roku 2020 może wynieść ok. 13,6 tys. MW, co miałoby stanowić ok. 20 proc. mocy zainstalowanych w KSE. Elektrownie te miałyby produkować rocznie ok. 30 TWh energii. PSEW ocenia, że efektywność pracy źródeł wiatrowych byłaby na poziomie 25 proc.
Oceniamy, że taki jest minimalny potencjał rozwoju energetyki wiatrowej. Budowa takiej liczby nowych mocy wiatrowych jest możliwa bez specjalnych inwestycji w infrastrukturę sieciową poza tymi, które i tak znajdują się w długofalowych planach PSE Operator i spółek dystrybucyjnych - mówi Jarosław Mroczek, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej. Gdyby zrealizowano dodatkowe inwestycje w poprawę infrastruktury sieciowej, to mogłoby powstać znacznie więcej nowych farm wiatrowych. Problem w tym, że polskie rządy nie są specjalnie zainteresowane rozwojem energetyki wiatrowej. Z jednej strony przedstawiciele Polski podpisują się pod planem 3x20, a z drugiej tworzone są dokumenty i ograniczenia wskazujące raczej na konieczność minimalizacji, a nie maksymalizacji tych celów.
Jak przekonuje prezes Mroczek, koszt budowy 12-13 tys. MW w elektrowniach wiatrowych powinien wahać się w granicach 15-18 mld euro. Zainteresowanie inwestorów energetyką wiatrową jest duże, więc nie powinno być większych problemów ze znalezieniem takiej ilości pieniędzy.
Koszt 1 MW mocy zainstalowanej w elektrowni wiatrowej to ok. 1,6 mln euro, a więc niewiele więcej niż w przypadku elektrowni konwencjonalnych, gdzie koszt 1 MW ocenia się na 1,3-1,5 mln euro.
Należy jednak pamiętać, że użytecznej mocy średniorocznie jest w przypadku elektrowni wiatrowych znacznie mniej - ok. 25 proc. Pamiętajmy jednak też, że gdy w elektrowniach konwencjonalnych instaluje się np. 600 MW, nie oznacza to automatycznie, że będzie 600 MW mocy. Moc generowana średniorocznie to ok. około 50 proc. zainstalowanej - dodaje Jarosław Mroczek.
Średni czas pracy turbiny wiatrowej w ciągu roku zależy od jej rodzaju i od warunków atmosferycznych. W zawieranych obecnie kontraktach uwzględniany jest tzw. parametr dostępności turbin, co oznacza, że producenci gwarantują, iż w ciągu roku 98 proc. czasu, w którym turbiny mogą pracować, będą one pracowały. Pozostałe 2 proc. czasu przeznaczane jest na konserwację i przeglądy. Prezes Mroczek informuje, że szacuje się, iż 1 MW mocy zainstalowanej jest w stanie wygenerować ok. 2600 MWh rocznie.
Biomasa kontra wiatraki
W kolejnych latach produkcja energii ze źródeł odnawialnych będzie w Polsce rosła. Energetyka wiatrowa będzie miała w tym swój udział - nie wiadomo tylko, jak duży. Bez wątpienia zauważalne jest zainteresowanie budowaniem nowych elektrowni wiatrowych, wydaje się jednak, że większą uwagę niż energetyka wiatrowa skupia na sobie produkcja energii z biomasy.
Polskie władze chcą, aby przyrost produkcji zielonej energii wynikał głównie ze spalania biomasy, my uważamy, że powinien być oparty głównie na energetyce wiatrowej. Ministerstwo Gospodarki uważa, że poziom ok. 5-6 tys. MW mocy zainstalowanej w elektrowniach wiatrowych do roku 2020 to aż nadto. Opracowania PSEW w zakresie prognoz rozwoju energetyki wiatrowej są zbieżne z szacunkami Komisji Europejskiej mówiącymi nawet o 14 tys. MW w elektrowniach wiatrowych - przekonuje Jarosław Mroczek.
Prezes PSWE zwraca przy tym uwagę, że obecne prognozy MG i tak są większe niż np. dwa lata temu, więc jego obecne nastawienie również może ulec zmianie.
Mroczek zapewnia, że w Europie to nie biomasa, lecz energetyka wiatrowa jest liderem produkcji zielonej energii. Jego zdaniem, w Polsce może też do tego dojdziemy, choć zajmie to wiele czasu.
Na fakt, że rozwój energetyki wiatrowej zauważalny jest nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie, zwraca uwagę także Stefania Kasprzyk, która przypomina jednocześnie, że Niemcy, gdzie znaczenie energetyki wiatrowej jest bardzo duże, zmienili nieco swoje podejście do farm wiatrowych i starają się panować nad pracą tych elektrowni. Wielu energetyków zwraca uwagę na nieprzewidywalność pracy elektrowni wiatrowych, co stanowi zagrożenie dla stabilności systemów elektroenergetycznych.
Dariusz Ciepiela
Nowy Przemysł
_________________ Administrator portalu Netelektryk.com
Najważniejszy jest profesjonalizm
Widać że lobbing nie zadziałał wystarczająco na naszych rządzących.
Inna strona elektrowni wiatrowych.
- ludzie korzystają z energii kiedy chcą, wiatr wtedy nie musi wiać
"Dania sprzedaje taką "nadmiarową" energię grubo poniżej kosztów własnych. W 2003 r. rząd sprzedał ją za sumę o 1 mld duńskich koron (500 mln zł) mniejszą niż wynoszą koszty produkcji. Innymi słowy, Duńczyk płaci Szwedowi i Norwegowi około 500 mln zł, by korzystać z farm wiatrowych. To znaczny wydatek dla kraju, w którym mieszka 5,4 mln mieszkańców. Nie dziwi, że energia w Danii należy do najdroższych w całej Europie."
źródło gazeta.pl z 01.05.2008 godz 10:56
"Podnoszone są argumenty ekonomiczne, które trudniej zignorować. Prąd z wiatru jest za drogi. Francuskie Electricite de France musi płacić aż trzy razy więcej za energię wiatrową niż tą z siłowni jądrowych.
...
Teraz Niemcy mają około 16 tys. turbin wiatrowych, które mogłyby produkować nawet 15 proc. całkowitego zapotrzebowania na energię elektryczną. Ale pokrywają ledwie 3 proc. - Taki jest kłopot związany z energią wiatrową. Wiatr nie zawsze wieje tam, gdzie akurat potrzeba prądu - tłumaczy prof. Wolfgang Pfaffenberger z Bremen Energy Institute. Najlepszym przykładem było upalne lato w 2003 r. Rozgrzane powietrze nad Europą stało w miejscu, a wraz z nim wiatraki w Niemczech, Francji i we Włoszech. Gdyby energia wiatrowa stanowiła w tych krajach znaczniejszą część produkowanej energii, a w pogotowiu nie czekałyby inne źródła energii gotowe natychmiast zaspokoić zapotrzebowanie, mogłoby dojść do przerw w dostawach prądu."
źródło z 01.05.2008 godz 10:59
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum