Wszystkim użytkownikom, internautom oraz ludziom związanymi z szeroko pojętą dziedziną elektryki życzę pogodnych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia a w Nowym Roku realizacji celów i pogody ducha.
Wysłany: 2008-07-21, 23:35 Brak Prądu w 3 gniazdkach POMOCY
Witam
Mam wielki problem nie mam pradu w 3 gniazdkach w kuchni o dziwo jest swiatło gdy zapalam lampe na suficie ( jest tam prad) oprocz tego wszystko jest w porzadku w całym mieszkaniu jest prad tylko w tych 3 gniazdkach w kuchni . Ten problem pojawił sie nagle objawy byly takie ze raz nie bylo po czym po chwilu znowu był prad i tak kilka razy i teraz juz nie ma ale po paru godzinach znowu sie pojawił prad w tych gniazdkach poczym właczyłem lodówke i kuchenke i nagle znowu nie ma pradu
Korki moj ojciec sprawdził wszystkie korki sa dobre sprawdzał kilka razy zna sie na tym dosc dobrze ale sam nie ma pojecia co to moze byc pierwszy raz sie spotkał z takim przypadkiem.
Prosze o pomoc naprawde nie wiem co robic co to moze byc ?
No gdzieś sie upala na przykład na listwie w puszce albo na łączeniach bezpiecznika, albo może przewody zerowe (albo neutralne ) też na łączeniu.
Może na pierwszym gniazdku zasilającym też upala się połączenie przewodów i dwa pozostałe szeregowo połączone też nie świecą.
Czasem wystarcza podłączyć jakiś odbiornik do gniazdka i lekko obstukać izolowanym śrubowkrętem (rączką) podejrzane elementy i połączenia i często widać i słychać gdzie iskrzy.
W każdy razie prawie pewne, że to jakieś nadpalone połączenie gdzieś.
Mozliwych uszkodzen jest wiele. Teraz pytanie za 100 punktow, co moze zrobic domownik?
Osobiscie odradzam dokonywania napraw przez osoby niedoswiadczone w elektroinstalatorstwie. Z drugiej strony nie chce bys pozostal sam ze swoim wielkim problemem. Wobec tego podpowiem ci co ja bym zrobil w pierwszej kolejnosci. Przy tym nalezy dzialac bardzo ostroznie i najlepiej w obenosci kogos kto bedzie wiedzial jak pomoc w razie porazenia pradem.
A. AWARIA PIERWSZEGO GNIAZDA ELEKTRYCZNEGO
1.Wylaczam bezpiecznik elektryczny zasilajacy gniazda w kuchni.
3.Odkrecam dwa skrajne gniazda i spawdzam ktore z gniazd ma po dwa przewody na kazdej ze srob. To gniazdo odlaczam calkowicie ale za nim to zrobie zapamietuje ktore przewody sa ze soba skrecone (to bardzo wazne).
4. Dotykam neonowka do kazdego przewodu z osobna i sprawdzam czy ona nie swieci.
(jesli swieci to napicie w instalacji nie zostalo odlaczone!)
5.Sprawdzam gniazdo czy nie jest wpalone i czy nadaje sie do dalszego uzytku.
6.Poprawiam przewody pod gniazdem w scianie
7.Skladam calosc ponownie zwracajac uwage na poprawnosc i silne dokrecenie przewodow.
8.Wlaczam bezpiecznik.
To wszystko. Niby proste, ale zycie ma wiele niespodzianek
B. SLABE POLACZENIE NA BEZPIECZNIKU
1. W skrzynce wylaczam wszystkie bezpieczniki plus wylacznik jesli tam jest
2. Ostroznie zdejmuje oslone (bezpieczniki moga byc pod napieciem! Jesli to mozliwe, to nalezy je wylaczyc!), tak by dostac sie do srob mocujacych na nim kable.
3. Odpowiednim srobowkretem dokrecam kazda ze srob
4. Ponownie calosc skladam
To wszystko.
Kolega wyzej nadmienil ze miejsc awarii moze byc wiele. I tak tez jest.
Tak jak kolega napisał potwierdzam.
Stare instalacje, stare oprawy, bakelit i inne izolacje kopią!
Stare drutu aluminiowe i nie tylko łatwo się łamią!
Stare śruby zerowe mogą porazić jak się je dokręca, a inne odbiorniki są włączone!
Izolacje przewodów też!
Wszystko, co wygląda na nie pod napięciem może porazić!
Przecież nie będę potwierdzał to swoją praktyką, bo jestem elektrykiem, ale tak jest i trzeba uważać, naprawdę.
Wszyscy się śmieją, że do awarii elektrycy wolą chodzić parami, ale tak lepiej.
Zgadzam sie.
Obecnie wykonujemy uslugi w bardzo duzej firmie produkcyjnej i tam nie ma mowy o wykonywaniu prac w pojedynke, nawet jesli zlecajacy prosi o mala robote gdzie nie potrzeba 2 par rąk.
ps zlecajacy prace czasami sa bardzo uciazliwi i czesto nalegaja zeby pracowac w pojedynke (wiadomo ze wzgledow finansowych) ale w takich warunkach jakich tam sie pracuje tj konserwacje oswietleniowe np w piwnicach hal albo oswietlenie na hali gdzie jest bardzo wilgotno, nie ma mowy o pracy w pojedynke a jesli dochodza prace wysokosciowe to czasami dwojka nie starcza.
Pozdrawiam
Wezwij elektryka!!!
Jeśli jednak chcesz osobiście to naprawić to koniecznie niech cie ktoś pilnuje z prądem nie ma żartów.
Ja stawiam że upala się przewód w puszce prawdopodobnie w tej nad jednym z gniazdek.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum